KACPERITO ODKRYWA POLSKĘ- PIERWSZE WAKACJE W SOPOCIE

Cześć! Nazywam się Kacper, ale wszyscy mówią na mnie Kacperito i obecnie mam już 16 miesięcy, ale bardzo chciałem opowiedzieć Wam o moich pierwszych w życiu wakacjach!!!

Kiedy miałem 2 miesiące, to rodzice zabrali mnie na tydzień nad Morze Bałtyckie do pięknego Sopotu. Przed wyjazdem nie wiedziałem jeszcze co to jest, to całe morze, o którym wszyscy mówili. Tata mi opowiadał historie o tym, jak jeździł co roku nad morze z mamusią. Mówił też, że jest tam dużo wody i olbrzymia piaskownica. Na razie widziałem tylko malutką piaskownicę u wujka na ogródku, więc ciężko mi było wyobrazić sobie większą, ale i tak nie mogłem doczekać się wyjazdu!!!

Drzemka na plaży w Sopocie

Dlaczego Trójmiasto?

Wybór padł na Trójmiasto, gdyż droga ze Śląska zajmuje tam ze wszystkich miejsc nad Bałtykiem najmniej czasu dzięki autostradzie prowadzącej do Gdańska.

Czego potrzebuje niemowlak na wczasach?

Zaczęło się pakowanie! Co by tu zabrać? Zastanawiali się rodzice. Podróż z niemowlakiem to ponoć nie lada wyzwanie… Oj… taki byłem mały, a tyle rzeczy potrzebowałem. Z tych najważniejszych polecam zabrać:

  • Pieluszki jednorazowe
  • Pieluszki tetrowe i flanelowe
  • Chusteczki mokre i suche
  • Woreczki na zużyte pieluszki
  • Podkład do przewijania
  • Maść do pupy
  • Kosmetyki do pielęgnacji
  • Waciki
  • Wit D, sól fizjologiczna
  • Aspiratorek do noska
  • Pedicetamol (na wszelki wypadek)
  • Krem z filtrem UV (najlepiej 50)
  • Krem od wiatru
  • Kocyk gruby i cienki
  • Ciuszki z czapeczką i kombinezonem
  • Pozytywka, grzechotki, zabawki
  • Wanienka
  • Wózek i nosidło
  • Monitor oddechu(spokojny sen rodziców gwarantuje udany wyjazd)

Jak zaplanowaliśmy drogę?

Jechaliśmy samochodem. Z racji tego, że nie mogłem jak każde niemowlę przebywać w foteliku samochodowym dłużej niż 2,5h, rodzice zrobili podczas trasy dwie godzinne przerwy, zazwyczaj na MOP-ach. W czasie tych przerw było sprawne karmienie, przewijanie, a później na trochę byłem przekładany do wózka żeby „rozprostować kości”- mogłem się tam przeciągać do woli. Resztę drogi przespałem i obudziłem się już w SopocieJ

Dojechaliśmy! Morze Bałtyckie jest piękne! Faktycznie sporo tu wody. Ciekawe ile razy można by napełnić moją wanienkę hmm…

Dużo tutaj wody…
Pora na spacer po plaży z tatusiem…
…a teraz spacerek z mamusią 🙂

Co z jedzonkiem dla mnie?

Z tym akurat nie było problemu, bo mamusia karmiła mnie piersią więc miałem dostęp do ciepłego mleczka 24h/dobę. Mniam…

A gdzie jedli rodzice?

Mamusia i tatuś zachwycili się Barem „Przystań”, który położony jest przy samej plaży obok kutrów rybackich. Mój tatuś, jako miłośnik śledzi, był w raju! Najbardziej smakował mu śledź po kartusku. Jedyny minus to kilometrowa kolejka do kasy, ale jak mawia mamusia: „gdy na coś długo czekasz, to lepiej smakuje.”

Przystań rybacka w Sopocie

Gdzie się myłem?

Rodzice zabrali małą turystyczną wanienkę, którą rozstawiali w pokoju hotelowym i kąpiel była naprawdę super przyjemna!

Sopot- co tam robić z niemowlakiem?

  • I wycieczka- SOPOCKIE MOLO

Jest to idealne miejsce na spacer z wózkiem. Molo otwarte jest we wrześniu od 8 do 20 (w wakacje do 23). Koszt wstępu dla rodziców to 8zł, dla dzieci powyżej 3lat to 4zł, a ja miałem za darmo. Molo składa się z dwóch części: lądowej i drewnianej (spacerowej). Co ciekawe dowiedziałem się, że stężenie jodu w najdalszym jego punkcie jest 2razy większe niż na lądzie, ale się nawdychałem! Zobaczyłem też bardzo dużo statków, ale najbardziej podobał mi się duży, drewniany statek piracki. Rodzice obiecali, że jak trochę podrosnę to zabiorą mnie w rejs. Już nie mogę się doczekać!

Jachty na sopockim molo
Na molo z mamusią
Rodzicom się podobało…mi też bo się wyspałem
Z super statkiem pirackim w tle
  • II wycieczka- OPERA LEŚNA

Warto wybrać się z sopockiego molo na ok. 30-minutowy spacer do najsłynniejszego Amfiteatru w Polsce. Sama droga była bardzo ciekawa, gdyż przechodziliśmy przez słynną ulicę Bohaterów Monte Cassino, która jest strefą pieszą, w całości wyłączoną z ruchu. Jest to idealne miejsce na spacery z wózkiem. Po drodze najfajniejszy był Krzywy Domek, bardzo śmiesznie wyglądał, jakby cały czas tańczył

Krzywy Domek

Aby zwiedzić operę leśną potrzebny jest bilet. Ja oczywiście miałem za free, ale rodzice zapłacili po 7zł (ulgowy kosztuje 4zł­). Opera dostępna jest od 10 do 17 (w wakacje do 20). Zobaczyłem słynną scenę i widownię oraz szatnie dla gwiazd. Tatuś też zaśpiewał serenadę miłosną dla mamusi ze sceny, co chyba jej się spodobało, bo głośno biła brawo i dała mu buziaka! Koniecznie zobaczcie to miejsce!

Przed Operą Leśną w Sopocie
Na scenie opery- może kiedyś tutaj wystąpię
Rzut oka z widowni Opery Leśnej

A na zakończenie moje ulubione zdjęcie!

Mamusia przedstawia mnie na nim Morzu, tak jak w „Królu Lwie” Rafiki przedstawia malutkiego Simbę wszystkim zwierzętom. U nas była to miłość od pierwszego wejrzenia! Tak bardzo pokochałem Bałtyk, że będę rodziców nad morze zabierał co roku! Zawsze do innego miasta. Może uda nam się zwiedzić całe wybrzeże od Świnoujścia po Krynicę Morską. Spróbujcie i Wy!